j-labs case study

Jednocześnie przyznaje, że choć idea była bardzo dobra, osta- tecznie nie wszystko wyglądało dokładnie tak, jak sobie wyobraża- ła. W pewnym momencie, po zapadnięciu strategicznych decyzji, kompetencje poszczególnych członków grupy nieco się rozmyły, a ciężar decyzji i prowadzenia projektu spoczął na 2-3 osobach. – Dzisiaj podzielilibyśmy konkretnie zadania, tak aby dokładnie wia- domo było, kto jest za co odpowiedzialny. Trochę brakowało nam także ustalonego z góry harmonogramu spotkań, bardziej łapali- śmy się wtedy, gdy wszyscy mieliśmy czas. To należałoby popra- wić – wyjaśnia. Pracownicy j-labs sami wybrali stylistykę oraz nazewnictwo sal spotkań. W ich krakowskim biurze możemy się zatem spotkać w Bieszczadach czy też Stelvio. Sale spotkań są bowiem inspirowane nazwami łańcuchów i przełęczy górskich. Pozwól jak największej liczbie pracowników wypowiedzieć się na temat potrzeb oraz wystroju przyszłego biura. Pamiętaj przy tym, aby zrobić to w sposób usystematyzowany i zaplanowany, tak by nikogo nie pominąć. Weź ich opinie pod uwagę – to sprawi, że będą mieć mniejszy opór przed zmianami, jakie Was czekają, gdyż poczują się ich częścią. Dodatkowo wzrośnie ich tożsamość zespołowa i organizacyjna. Krzesła konferencyjne 2ME 11

RkJQdWJsaXNoZXIy NjYyNzM2